06 Nov 2011Zupa z pieczonej dyni z soczewicą

Co prawda jesień w tym roku nas rozpieszcza piękną pogodą, jednak coraz zimniejsze popołudnia i wieczory sprawiają, że zaczynam w kuchni przechodzić na dania mocne, aromatyczne, rozgrzewające. I nietypowo dla mnie, tym razem mam coś dla amatorów gęstych, jesiennych zup.
Zupa z pieczonej dyni i czerwonej soczewicy to naprawdę zupa jesienna, choćby już przez sam czerwono-złoty kolor. Jest gęsta, pożywna, z cudownym zapachem tymianku i nutą kuminu. Słodkawa od dyni i pikantna od chili, z orzeźwiającym pomidorem dla kontrastu.
Jak widzicie zupa - poezja, poemat, nieomal ballada. A tak na serio to miska naprawdę smacznej zupy na mgliste, jesienne wieczory.
Polecam.
Składniki:
- 250 g purée z pieczonej dyni (lub 250 g dyni surowej*)
- 100 g surowej dyni
- 1 szklanka czerwonej soczewicy
- 1 pomidor
- 1-2 ząbki czosnku
- 1 litr bulionu warzywnego (może być z kostki)
- 1 łyżeczka suszonego tymianku
- 1 łyżeczka kuminu
- 1/2 łyżeczki chili w płatkach
- sól i pieprz
Do garnka włożyć purée z dyni, wsypać szklankę czerwonej soczewicy, wlać bulion i wszystko wymieszać. Dorzucić kawałki świeżej dyni pokrojonej w kostkę, drobno siekany czosnek oraz wsypać tymianek, chili i roztarty w moździerzu kumin.
Gotować około 10 minut. W tym czasie pomidor sparzyć wrzątkiem, obrać ze skórki, oczyścić z nasion i drobno posiekać. Dodać do zupy i gotować kolejne 10 minut, aż soczewica i dynia się ugotują. Od czasu do czasu zamieszać. Jeśli zupa jest zbyt gęsta, można dolać wrzątku lub bulionu.
Doprawić solą i pieprzem.
*Zupę można zrobić też z surowej dyni. Dynię pozbawić skóry (tak by zostało 350 g miąższu), pokroić w kostkę, odłożyć ok. 100 g na bok. Do garnka wlać bulion, wrzucić dynię i gotować, aż dynia będzie miękka. Wtedy rozetrzeć ją widelcem lub mikserem. Dalej postępować według przepisu.
Smacznego!









Są tacy, co jedzą, by żyć. Dla mnie życie jest wielką podróżą kulinarną. Ma być prosto, aromatycznie i smacznie. Bez konserwantów i sztucznych barwników. 













2011/11/06 17:31:431. eMajdak
Kot z dynią w nagłówku bloga jest po prostu przepiękny!Właśnie wczytałam się w przepis i zrobiłyśmy dwie całkiem różne zuppy :)
Ściskam!
PS Odkąd poczytałam Twoje posty o karmieniu kotów, zmieniłam Loli karmę i ma ładniejsze futerko :) Dziękuję!