08 Apr 2011Babka amaretto z białą czekoladą

Jak widać z okazji akcji wielkanocnej rzuciłam babkom ucieranym wyzwanie. Babka waniliowa zasmakowała Mroziowi, na uczelni też zebrała pozytywne opinie, a mnie wjechała na ambicję. Postanowiłam, że znajdę na nią sposób, aby smakowała również mnie.
Poszperałam w Internecie, poprzeglądałam czasopisma i książki, i oto jest - babka, którą mogłabym zjeść na jeden raz. Wilgotna, mięciutka, pachnąca i świąteczna. Pierwszy raz od długiego czasu nie mogłam się oderwać od wylizywania miski po surowym cieście. Na szczęście po wyjęciu z piekarnika ciasto nadal było pyszne. Do tego fantastyczna polewa czekoladowa...
I tylko Mroziu stwierdził, że wolał waniliową. Poszukiwania wielkanocnej babki idealnej nadal trwają.
Składniki (tortownica z kominkiem o średnicy ok. 20 cm):
- 100 g białej czekolady
- 150 g masła
- 4 jajka
- 40 g cukru
- 120 g mąki pszennej
- 40 g mąki ziemniaczanej
- 100 g zmielonych wiórków kokosowych lub migdałów
- 1 łyżeczka proszku do pieczenia
- 50 ml likieru amaretto
Składniki na polewę:
- 120 g czekolady deserowej
- 60 g masła
Jajka rozdzielić i ubić białka na sztywną pianę. Białą czekoladę rozpuścić w kąpieli wodnej.
Masło utrzeć z cukrem i żółtkami na puszystą masę. Dodać mąki przesiane z proszkiem do pieczenia oraz zmielone wiórki kokosowe lub migdały i likier amaretto. Ucierać aż składniki się połączą, dopiero dodać rozpuszczoną białą czekoladę. Na końcu delikatnie wmieszać ubite białka.
Formę wysmarować masłem i obsypać mąką lub bułką tartą. Przełożyć ciasto, wyrównać i piec na dolnej półce w temperaturze 170°C przez 40 minut (do suchego patyczka).
Gotową babkę wyjąć z formy i odwrócić do góry nogami do przestygnięcia.
Gdy babka wystygnie, w garnuszku z grubym dnem rozpuścić masło, następnie dodać połamaną czekoladę deserową i mieszać łyżką, aż czekolada się rozpuści i powstanie gładka polewa. Rozprowadzić ją na babce (polewa jest gęsta, jeśli chcemy, żeby była bardziej płynna, można do niej dodać więcej masła lub likier amaretto).
Smacznego!









Są tacy, co jedzą, by żyć. Dla mnie życie jest wielką podróżą kulinarną. Ma być prosto, aromatycznie i smacznie. Bez konserwantów i sztucznych barwników. 













2011/04/08 12:13:171. Panna Malwinna
kawał pięknej i apetycznej babeczki;)