Capriciosa i Pepperoni Pizza

08 luty 2010

Pizza Capriciosa

Banerek Dnia Pizzy, akcji zorganizowanej przez Nette7 na blogu Fabryka Smaku, wisiał sobie u mnie na blogu dość długo. Wisiał i czekał na okazję, a ja eksperymentowałam z pizzami w porach obiadowych. Mój mężczyzna zaś uznał, że Dnia Pizzy nie da się opękać jedną obiadową pizzą i wymyślił pizzowe szaleństwo. Żeby mu podołać, zaprosiliśmy gości, z których przynajmniej jedno jest znane ze swojego apetytu. Goście przynieśli pyszną sałatkę, która teraz stoi sobie u mnie w lodówce, prawie nietknięta. Stanowczo tej pizzy było za dużo!

Zdecydowałam, że zrobię cztery pizze na dwóch różnych ciastach. Pierwsze ciasto już tu prezentowałam. Pizza wychodzi na nim cienka, z lekko podpieczonymi i napuszonymi brzegami. Pokrojone kawałki są dość sztywne, ciasto się nie rozpada. Wczoraj prezentowane było w wersji pepperoni oraz capriciosa.

Składniki na ciasto (dwie pizze):

  • 250 g mąki
  • 10 g świeżych drożdży
  • 1 łyżeczka soli
  • 1 łyżeczka cukru
  • 1/3 szklanki mleka
  • 1/3 szklanki ciepłej wody
  • 3 łyżki oliwy z oliwek

Składniki na sos (dwie pizze):

  • 90 g przecieru pomidorowego
  • 1 duża cebula
  • 3 ząbki czosnku
  • 1 łyżeczka oregano
  • 1 łyżeczka bazylii

Składniki na farsz (pizza pepperoni):

  • 150 g żółtego sera (mozarella + gouda)
  • 50 g pepperoni
  • pół czerwonej papryki

Składniki na farsz (pizza capriciosa):

  • 150 g żółtego sera (mozarella + gouda)
  • 50 g wędzonego boczku w plasterkach
  • pół czerwonej papryki
  • 3 pieczarki

Wszystkie składniki na ciasto zagnieść i wyrobić na elastyczne, gładkie ciasto (około 5 minut). Uformować kulę, posmarować oliwą, włożyć do miski i przykryć ściereczką. Zostawić w ciepłym miejscu do wyrośnięcia (około 1 godziny).

W tym czasie przygotować sos: cebulę i czosnek drobno pokroić i podsmażyć na oliwie. Dodać przecier pomidorowy, bazylię i oregano i chwilę smażyć. Jeśli sos wyjdzie zbyt gęsty podlać odrobiną wody. Sos nie powinien być wodnisty.

Piekarnik rozgrzać do 210°C. Ciasto wyjąć z miski, podzielić na dwie części. Każdą połowę rozwałkować na okrąg o średnicy około 30 cm. Wyłożyć ciastem blaszkę do pizzy. Ciasto posmarować połową sosu, na sosie poukładać dodatki - najpierw dość dużo sera, potem wędliny, na końcu warzywa. Ponownie posypać serem, tym razem nie za dużo.

Piec w temperaturze 210°C przez około 15 minut.

Smacznego!

Pizza CapriciosaPizza Pepperoni

Dzień pizzy

Wiśniowy tort dla Babci

07 luty 2010

Tort Wiśniowy

Moja babcia obchodzi dzisiaj imieniny. To takie ładne, niespotykane już dzisiaj imię - Apolonia. A babcia dla mnie to od zawsze Babcia Pola. Ostatnio mało mamy czasu dla siebie. To tym bardziej bolesne, że babcia ma już 84 lata i tego czasu dla siebie jest coraz mniej. I taka drobna i krucha się wydaje ostatnio.

AvaTort wiśniowy

Babcia Pola obchodzi dzisiaj imieniny. Babcia uwielbia wiśnie z alkoholem i w czekoladzie. Więc jaki może być babciny tort? Niezbyt słodki, delikatny, rumowy. Oszczędny w wystroju, ale kryjący w sobie wszystko to, co w torcie najlepsze. Delikatny krem. Wiśnie w alkoholu. Oblany warstwą deserowej czekolady. Tort jak solenizantka - najcudowniejszy na świecie.

Tort wiśniowy Składniki na biszkopt:

  • 4 jajka
  • 130 g drobnego cukru do wypieków
  • 95 g mąki pszennej
  • 1 łyżka kakao
  • 33 g mąki ziemniaczanej

Składniki na krem:

  • 200 ml śmietanki kremówki
  • 250 g serka mascarpone
  • 3 łyżki drobnego cukru
  • 2 łyżki rumu lub brandy

Do nasączenia blatów:

  • 200 g mrożonych wiśni
  • 3 łyżki rumu lub brandy
  • 3 łyżki drobnego cukru

Dekoracja:

  • 20 g masła
  • 100 g czekolady deserowej
  • 2 łyżki wody
  • mielone migdały lub orzechy

Zalewa wiśniowa:

Wiśnie rozmrozić, zalać rumem lub brandy, dodać cukier, wszystko wymieszać i zostawić na kilka godzin. Następnie wyjąć z zalewy wiśnie, dokładnie odcisnąć (zalewy nie wylewać, posłuży do nasączania biszkoptu).

Biszkopt*:

Białka oddzielić od żółtek, ubić na sztywną pianę. Pod koniec ubijania stopniowo dodawać cukier, dalej ubijając. Dodawać po kolei żółtka, nadal ubijając. Mąki i kakao wymieszać, przesiać i delikatnie wmieszać do ciasta.

Tortownicę o średnicy 21 -22 cm wyłożyć papierem do pieczenia. Boków formy niczym nie smarować, papierem wyłożyć tylko dno. Wyłożyć ciasto. Piec w temperaturze 160 - 170ºC około 30 - 40 minut (lub dłużej, do tzw. suchego patyczka).

Gorące ciasto wyjąć z piekarnika, z wysokości około 60 cm opuścić je (w formie) na podłogę. Odstawić do uchylonego piekarnika do ostygnięcia. Całkowicie wystudzić. Przekroić na 3 blaty.

Krem:

Śmietankę ubić na sztywno, dodać drobny cukier, dalej ubijać. Stopniowo dodawać serek mascarpone, nadal ubijając. Na koniec wlać rum lub brandy, wszystko dokładnie wymieszać. Odłożyć osobno 4-5 łyżek masy do obłożenia boków tortu.

Wykonanie tortu:

Jeden blat biszkoptu położyć na tortownicy i nasączyć 1/3 zalewy z wiśni. Wyłożyć 1/2 masy z mascarpone, powtykać w nią połowę odsączonych wiśni. Następnie wyłożyć 2 biszkopt (u mnie to był blat górny), ponownie nasączyć 1/3 zalewy wiśniowej, wyłożyć resztę masy mascarpone i resztę wiśni, przykryć ostatnim blatem. Nasączyć go resztą wiśniowej zalewy.

Boki tortu wysmarować odłożoną masą mascarpone.

W kąpieli wodnej rozpuścić masło, wodę i czekoladę. Dokładnie wymieszać. Polać górę tortu, wyrównać. Boki tortu obłożyć zmielonymi migdałami lub orzechami. Górę udekorować według uznania.

Schłodzić przez 3 godziny w lodówce.

Smacznego!

Tort z wiśniami

* Przepis na biszkopt zaczerpnęłam z bloga Dorotus Moje wypieki, nieco go jedynie zmodyfikowałam pod dodatek kakao.

Tort z wiśniami

Sernik herbaciany

31 styczeń 2010

Sernik z machą

Pierwszy raz na zielony sernik trafiłam na blogu Kwestia Smaku. Spodobał mi się pomysł połączenia zielonej herbaty i twarogu. Postanowiłam wypróbować, jak to smakuje, jednak mój sernik niewiele ma wspólnego z tamtym. Spróbowałam w nim zamknąć ducha herbaty: herbatę, cytrynę, cukier i ciastko do smaku.

Ten sernik to także eksperyment pod innym względem. Po raz pierwszy wykorzystałam w nim gotowy twaróg sernikowy, gdyż do tej pory korzystałam jedynie z twarogu dwukrotnie mielonego. Masa jest wyraźnie gładsza, aksamitna, co akurat w tym przypadku pasuje, choć w serniku tradycyjnym psułoby cały efekt.

Stanowczo do herbacianego sernika nie pasuje też czekolada, zaś lukier, którego normalnie nie używam, sprawdza się doskonale.

Całość tworzy naprawdę eleganckie, leciutkie co-nie-co, w sam raz do popołudniowej filiżanki (nie kubka!) herbaty.

Składniki na spód (ciasteczko do herbatki)

  • 200 g ciasteczek amaretti
  • 50 g masła

Składniki na masę (herbatka z cytrynką)

  • 1 kg twarogu do serników (np. Piątnica) lub twarogu trzykrotnie mielonego
  • 150 g cukru pudru
  • 5 jajek (osobno białka i żółtka)
  • 5 łyżek mąki ziemniaczanej
  • 3 łyżeczki aromatu cytrynowego (lub soku z cytryny)
  • 3 łyżeczki zielonej herbaty matcha rozrobionej w 2 łyżeczkach gorącej wody

Składniki na polewę (cukier do herbatki)

  • 100 g cukru pudry
  • 3-4 łyżki gorącej wody
  • macha do posypania

Masło rozpuścić w rondelku. Ciasteczka amaretti wrzucić do woreczka i pokruszyć wałkiem na drobno. Wrzucić do masła, dokładnie wymieszać.

Żółtka utrzeć ze 120g cukru pudru na gładką masę. Stopniowo dodawać mąkę ziemniaczaną i twaróg, ciągle ucierając. Gotową masę podzielić na pół. Do jednej połowy dolać rozrobioną z wodą matchę, do drugiej aromat cytrynowy. Mieszać do połączenia składników.

Białka ubić z resztą cukru na sztywną pianę. Połowę piany wrzucić do masy herbacianej, resztę do masy cytrynowej i delikatnie wymieszać.

Piekarnik rozgrzać do 180°C. Na spodzie tortownicy o średnicy 26 cm ułożyć papier do pieczenia. Wsypać wymieszane z masłem ciasteczka amaretti i dokładnie docisnąć, formując spód. Następnie wlać masę cytrynową, wyrównać, na nią wlać masę herbacianą, wyrównać.

Sernik wstawić do piecyka na środkową półkę. Przykryć papierem do pieczenia tak, żeby nie dotykał masy. Piec około 60 minut*. Wystudzić w wyłączonym piekarniku (u mnie około 2 godzin, po godzinie uchylam lekko drzwiczki piecyka).

Kiedy sernik ostygnie przygotować polewę: cukier puder wymieszać z odrobiną wody na gładki i gęsty lukier. Wyłożyć na sernik, oprószyć machą.

Sernik wstawić do lodówki na minimum 4 godziny, a najlepiej na całą noc.

Smacznego!

Zielony sernikSernik z zieloną herbatą

* Aby sernik nie popękał u góry, można na dolną półkę piekarnika wstawić blachę i wlać na nią 2-3 szklanki wody.

Zielony sernikSernik z zieloną herbatą

1, 2, 3, 4, 5, 6, 7, 8, 9, 10, 11, 12, 13, 14, 15, 16, 17, 18, 19, 20, 21, 22, 23, 24, 25, 26, 27, 28, 29, 30, 31, 32, 33, 34, 35, 36, 37, 38, 39, 40, 41,

Strona 33 z 41

Pierogarnia - wyzwanie wrześniowe

Serdecznie zapraszam do udziału w Pierogarni.

Pierogarnia

W tym miesiącu lepimy:

Zasady zabawy oraz banerek akcji znajdziecie TUTAJ.

Biorę udział

PrzetworySezon na jabłkaZ widelcem przez kuchnie obu Ameryk

Archiwum

Ulubione blogi

Dodaj do czytnika Google