Brownie z białej czekolady z galaretką

20 marzec 2010

Brownie z białą czekoladą

Nie znam osoby, która nie lubiłaby czekolady. W związku z tym nie znam też nikogo, kto nie lubiłby brownie. Parafrazując Osła ze Shreka - "Brownie to jednakowoż najlepsze ciasto na świecie". I w dodatku tak proste do przygotowania.

Osobiście nie przepadam za białą czekoladą, czekolada bez kakao wydaje mi się zaskakującym błędem nazewniczym. Jednakże tak się składa, że dostałam białą czekoladę na wagę i musiałam ją przetestować. Z braku czasu wymyśliłam to brownie.

Z rozpędu zainspirowana akcją "Zielono mi" do białej czekolady dodałam matchy, potem pomyślałam, że jak do reszty masy dodam kawy, to nikt nie będzie narzekał. A później, jak często mi się to zdarza ostatnio, wpadłam w kompletny szał twórczy i dorzuciłam jeszcze morelowego dżemu, który pałętał mi się po szafce. Później już tylko spędziłam pół godziny na podłodze przed piecykiem zaglądając przez szybkę. A później zaczęło padać i ładne zdjęcia przeminęły niczym wiosenne słońce.

Brownie na szczęście zostało. I to jakie brownie! Przede wszystkim słusznie podejrzewałam, że jak do dżemu dodam mąki ziemniaczanej to otrzymam galaretkę w stylu Delicji Szampańskich. A biała czekolada wspaniale zgrała się kawa i matchą. Na moich zdjęciach brownie jest bardzo mokre i płaskie, ale to dlatego, że ja takie właśnie lubię i wyjęłam je po pół godzinie. W piecyku pięknie rosło, po wyjęciu opadło. Im dłużej je będziemy piec, tym mniej mokre będzie, więc wystarczy potrzymać je trochę dłużej niż moje 30 minut.

Składniki:

  • 150 g białej czekolady
  • 200 g masła
  • 3 jajka
  • 80 g drobnego cukru
  • 120 g mąki
  • 1 czubata łyżeczka matchy
  • 1 czubata łyżeczka kawy
  • 1 łyżka mąki ziemniaczanej
  • 200 ml dżemu morelowego

Czekoladę połamać na mniejsze kawałki i razem z pokrojonym masłem rozpuścić w kąpieli wodnej. Ostudzić. Matchę rozrobić z dwoma łyżkami gorącej wody. To samo zrobić z kawą. Do dżemu morelowego dodać łyżkę mąki ziemniaczanej i dokładnie wymieszać.

Piecyk rozgrzać do temperatury 200°C.

Jajka zmiksować z cukrem. Dolać przestudzoną masę czekoladową oraz mąkę. Zmiksować ponownie i podzielić na pół. Do jednej połowy dodać rozpuszczoną matchę i dokładnie wymieszać. Do drugiej połowy dodać kawę i także mieszać do połączenia składników.

Kwadratową blachę o wymiarach 25x25 cm (lub inną o zbliżonych wymiarach - ja robiłam w keksówce) wyłożyć papierem do pieczenia. Wylać połowę ciasta, na środek wyłożyć masę morelową i na nią wylać pozostałą masę. Piec około 40 minut, aż góra ciasta lekko popęka.

Smacznego!

Kawowe brownieBrownie z matchą

Tort czekoladowo-miętowy

16 marzec 2010

Tort czekoladowo-miętowy

Ten tort przygotowałam sobie z okazji urodzin. Jakoś tak się dziwnie stało, że po moich ostatnich popisach kulinarnych rodzina stała się wymagająca. Co chwila słyszałam, że ten nie lubi tego, tamta nie lubi tego i co mam zrobić następnym razem. Po Wiśniowym torcie dla Babci, kiedy to się dowiedziałam, że następny tort ma być jasny, w typie rafaello, bo takie lubi mój wujek, ogłosiłam strajk tortowy. Torty są po to, żeby solenizantów było miło, a nie po to, żeby zaspokajać zachcianki gości.

Mój tort jest czekoladowy z wyraźną nutką mięty. Trochę się bałam tego połączenia, bo jednak co innego mięta w maleńkiej czekoladce, a co innego cały tort. W trakcie mieszania czekolady i masy z serka mascarpone i bitej śmietany przeżyłam chwilę grozy, gdy masa zaczęła się ścinać, ale zdecydowane podkręcenie obrotów miksera zapobiegło tragedii. I tu uwaga, czekolada po rozpuszczeniu musi być dobrze przestudzona, inaczej masa może się zważyć.

Efekt końcowy mnie zaskoczył. Krem jest mocno czekoladowy, wyraźnie czuć czekoladę deserową, natomiast aromat mięty napływa dopiero po chwili, ulotny, pozostawia miłe uczucie rześkości na języku. Dla mnie bomba. "Happy birthday to me, happy birthday to me..." .

Polecam!

Tort z czekoladą i miętąSkładniki na biszkopt:

  • 5 jajek
  • 160 g drobnego cukru do wypieków
  • 120 g mąki pszennej
  • 3 łyżeczki kakao
  • 40 g mąki ziemniaczanej

Składniki na krem:

  • 400 ml śmietanki kremówki
  • 750 g serka mascarpone
  • 50 g cukru pudru
  • 200 g gorzkiej czekolady
  • 5 kropli aromatu miętowego

Do nasączenia blatów:

  • 5 łyżek rumu lub brandy
  • 3 łyżki cukru
  • 2 łyżki syropu miętowego lub 6-7 kropli aromatu miętowego

Dekoracja:

  • 60 g masła
  • 100 g czekolady mlecznej
  • 2 łyżki wody
  • 100 g masy marcepanowej
  • 30 g cukru pudru
  • kilka kropel zielonego barwnika spożywczego
  • kwiatki cukrowe do przybrania

Biszkopt:

Białka oddzielić od żółtek, ubić na sztywną pianę. Pod koniec ubijania stopniowo dodawać cukier, dalej ubijając. Dodawać po kolei żółtka, nadal ubijając. Mąki i kakao wymieszać, przesiać i delikatnie wmieszać do ciasta.

Tortownicę o średnicy 26 cm wyłożyć papierem do pieczenia. Boków formy niczym nie smarować, papierem wyłożyć tylko dno. Wyłożyć ciasto. Piec w temperaturze 160 - 170ºC około 30 - 40 minut (lub dłużej, do tzw. suchego patyczka).

Gorące ciasto wyjąć z piekarnika, z wysokości około 60 cm opuścić je (w formie) na podłogę. Odstawić do uchylonego piekarnika do ostygnięcia. Całkowicie wystudzić. Przekroić na 3 blaty.

Krem:

Śmietankę ubić na sztywno, dodać cukier puder i dalej ubijać. Stopniowo dodawać serek mascarpone, nadal ubijając. Odłożyć kilka łyżek masy na bok, do dekoracji.

Czekoladę rozpuścić w kąpieli wodnej, ostudzić do temperatury jak najbliższej temperaturze bitej śmietany. Dodawać po łyżce, cały czas ubijając. Na koniec dolać kilka kropel aromatu miętowego i wszystko dokładnie wymieszać.

Wykonanie tortu:

Wszystkie składniki zalewy do nasączania blatów dokładnie wymieszać.

Jeden blat biszkoptu położyć na tortownicy i nasączyć 1/3 zalewy miętowej. Na blat wyłożyć 1/2 masy z mascarpone, rozprowadzić po całym blacie i wyrównać. Następnie wyłożyć 2 biszkopt (u mnie to był blat górny), ponownie nasączyć 1/3 zalewy miętowej, wyłożyć resztę masy mascarpone, dokładnie rozprowadzić i przykryć ostatnim blatem. Nasączyć go resztą zalewy. Wyrównać boki tortu.

W kąpieli wodnej rozpuścić masło, wodę i czekoladę. Dokładnie wymieszać. Polać górę i boki tortu, wyrównać. Odstawić do lodówki.

Masę marcepanową wymieszać z cukrem pudrem, aromatem miętowym i kilkoma kroplami barwnika spożywczego. Ugniatać do uzyskania jednolitego koloru. Następnie podsypując cukrem pudrem rozwałkować cienko marcepan i wyciąć okrąg o średnicy nieco mniejszej niż tort. Ułożyć na wierzchu tortu. Z pozostałej masy marcepanowej wykroić ozdoby - u mnie listki i nóżka koniczynki.

Odłożoną masę mascrapone przełożyć do woreczka dekoracyjnego lub szprycy, obrysować kremem krawędź marcepanowego okręgu i wycisnąć dowolne dekoracje. Udekorować kwiatkami cukrowymi i kuleczkami.

Przed podaniem schładziać przez minimum 3 godziny w lodówce.

Smacznego!

Tort miętowyTort miętowo-czekoladowy

Tort miętowo-czekoladowy

W krainie czarówWielkanocne gotowanie

Jajka zapiekane

10 marzec 2010

Jajka w ramekinach

Odkąd zaczęłam bardziej interesować się kuchnią, nic nie jest takie jak dawniej. Blogowanie zmienia sposób myślenia, nagle zaczynam zastanawiać się, czy to, co gotuję, nadaje się do publikacji? Czy nie jest zbyt monotonne? Co dodać, jaką kompozycję ułożyć, żeby móc to potem sfotografować?

I nagle nasze codzienne posiłki zaczynają wyglądać zupełnie inaczej.

Weźmy na przykład jajko. Dawniej wrzuciłabym je do wody, ugotowała na miękko i zjadła przed komputerem krusząc przy okazji bułkę na klawiaturę. Albo podsmażyłabym resztkę zapomnianej kiełbasy i na tym zrobiła jajecznicę. A teraz zastanawiam się: w koszulce, po wiedeńsku czy może w jajecznicy z rukolą i pieczarkami?

A może w ramekinach, z moim ukochanym porem zamiast cebulki i odrobiną selera naciowego do smaku? Propozycja jak najbardziej na czas przedwiosenny, gdy szaro i buro za oknem.  Zieleń na talerzu krzyczy: niedługo wiosna!, a złote żółtko jest niczym promienie słońca.

Składniki:

  • 2 jajka
  • gałązka selera naciowego
  • 2 łyżeczki śmietany
  • 10 plasterków por
  • gałązka pietruszki
  • 1/4 pomidora
  • masło
  • sól, pieprz

Piekarnik rozgrzać do 200°C.

Na dno ramekina wyłożyć po łyżeczce śmietany oraz po kilka plasterków selera naciowego. Wbić jajko. Na białku poukładać cienkie plasterki pora, po kawałku pomidora oraz po kilka listków pietruszki. Oprószyć solą i pieprzem, obłożyć wiórkami z masła.

Ramekiny wstawić ustawić w naczyniu żaroodpornym, do naczynia nalać wody tak, żeby sięgała do połowy foremek. Wstawić do piekarnika i zapiekać około 10 minut lub do momentu, gdy białko się zetnie a żółtko będzie jeszcze nadal płynne.

Podawać z tostami lub bułką zrumienioną w piekarniku.

Smacznego!

Jajka zapiekane z warzywamiJajka zapiekane w ramekinach

Wielkanocne gotowanie

1, 2, 3, 4, 5, 6, 7, 8, 9, 10, 11, 12, 13, 14, 15, 16, 17, 18, 19, 20, 21, 22, 23, 24, 25, 26, 27, 28, 29, 30, 31, 32, 33, 34, 35, 36, 37, 38, 39, 40, 41,

Strona 28 z 41

Pierogarnia - wyzwanie wrześniowe

Serdecznie zapraszam do udziału w Pierogarni.

Pierogarnia

W tym miesiącu lepimy:

Zasady zabawy oraz banerek akcji znajdziecie TUTAJ.

Biorę udział

PrzetworySezon na jabłkaZ widelcem przez kuchnie obu Ameryk

Archiwum

Ulubione blogi

Dodaj do czytnika Google