POWRÓT
Paella z krewetkami i bekonem
27 maj 2010

Ponieważ w ostatnim czasie w naszym domu królują szybkie i nieskomplikowane obiady, które w dodatku można jeść przez kilka dni, więc niestety blog poszedł w odstawkę. Nie będę Wam przecież pisała o schabowym z ziemniakami, choć wyszedł rewelacyjnie i zdjął mi obowiązki kuchenne na trzy obiady. Tak samo spaghetti bolognese, które jemy już czwarty dzień, choć smaczne, to jakoś tym razem nie wygląda zbyt fotogenicznie. Pozostało mi ratować się więc paellą.
Moje pierwsze spotkanie z paellą miało miejsce w Hiszpanii na wakacjach. Od samego przyjazdu, kiedy po raz pierwszy zobaczyłam ją na zdjęciu w restauracji, chciałam ją zjeść. Byłam wtedy studentką o niezbyt dużych zasobach gotówki, paella stanowiła więc dla mnie wydatek krytyczny. Nie pamiętam dokładnie, ile kosztowała, dość, że ściubiłam na nią przez cały wyjazd.
W końcu zasiadłam w restauracji hotelowej, zamówiłam paellę z owocami morza, odczekałam swoje i... smakowała jak ryż z owocami morza. Nigdy nie zapomnę mojego rozczarowania.
Od tamtej pory dużo się nauczyłam i kilka paelli zrobiłam. Dużo lepszych niż tamta pierwsza, przy której po prostu miałam pecha. Prezentowana tutaj paella z krewetkami i bekonem stanowczo bije tamtą na głowę.
Przepis pochodzi z książki "Szybkie i łatwe dania na co dzień" wydawnictwa Reader's Digest, całość zajmuje około 30 minut i rzeczywiście nie sprawia żadnych problemów.
Składniki:
- 200 g ryżu do paelli
- 200 g wędzonego boczku
- 200 g mrożonych krewetek
- 200 g krojonych pomidorów
- 3 ząbki czosnku
- 1 duża cebula
- 1 czerwona papryka
- 1/3 łyżeczki szafranu
- 1 l gorącego wywaru drobiowego lub rybnego
- 2 łyżki oliwy
- 1 limonka do przybrania
Cebulę, czosnek i paprykę drobno posiekać. Bekon pokroić w cienkie paseczki. Smażyć na rozgrzanej oliwie na niewielkim ogniu przez około 5 minut, aż cebula się zeszkli, a papryka zmięknie. Dodać pomidory z puszki i smażyć jeszcze 2-3 minuty.
Wsypać ryż i wymieszać tak, żeby dokładnie pokrył się oliwą. Dodać szafran, przesmażyć, a następnie wlać gorący wywar, lekko wymieszać i dusić przez około 10 minut. Po tym czasie dodać krewetki, doprowadzić do lekkiego wrzenia i dusić dalej, aż ryż wchłonie cały płyn i zrobi się miękki.
Paellę doprawić solą i pieprzem, podawać udekorowaną cząstkami limonki lub listkami bazylii.
Smacznego!
Dodaj komentarz
POWRÓT
Komentarze
1. Majana
2010/05/27 17:21:22
Wiesz co, wygląda doskonale! :)))Ja nie jadam,nie lubię krewetek, a Twoja paella bardzo mi się podoba i myślę, ze byłabym skłonna spróbować:))
Pozdrawiam:)
2. wiosenka27
2010/05/27 17:31:02
Ja podobnie, nie lubię krewetek. Ale z kurczakiem napewno bym się skusiła bo wygląda bardzo apetycznie:) U mnie ta ksiązka narazie stoi, jakoś rzadko z niej korzystam. Niedługo wakacje więc będę miała więcej czasu, może wtedy do niej zajrzę. Pozdrawiam:)3. KUCHARNIA, Anna-Maria
2010/05/27 22:53:47
Paella przecudnej urody!Kiedy opisujesz swoje pierwsze z nią spotkanie mam wrażenie jakbym słuchała samej siebie - ja też jadłam ją po raz pierwszy w Hiszpanii, przy mocno okrojonym budżecie i wrażenia smakowe były bardzo mizerne.
Jestem pewna, że Twoja smakuje o niebo lepiej!
Pozdrawiam:)
4. kulinarne fajerwerki
2010/05/28 00:08:41
Kolorowo, apetycznie... Ci, którym krewetki nie przejdą przez gardło, pewnie mogą zamienić je na kurczaka :)5. grumko
2010/05/28 07:30:11
Ja również z paellą zapoznałem się w Hiszpanii;-) Robiliśmy już kilka różnych wersji i za każdym razem nam smakowały. Pozdrawiam;-)6.
Usagi
2010/05/28 18:58:28
Oczywiście, że krewetki można zastąpić kurczakiem. Wystarczy go najpierw zezłocić na patelni. Właściwie paella przyjmuje wszystkie dodatki, jestem pewna, że w wersji bezmięsnej, z brokułami, byłaby równie smaczna.
Pozdrawiam :)
7. Paula
2010/05/28 20:19:36
już prawie wgryzam się w monitor :)Etykiety
Za ścianą: Jest lekko
W Szczecinie śnieg. Pierwszy, porządny śnieg w tym roku. Ava jest tak szczęśliwa, jakby jej dali własny ogród oliwek i kocimiętki. Od czwartej w nocy robiła nam piekło, że ona chce...











