<?xml version="1.0" encoding="iso-8859-2" ?><rss version="2.0" xmlns:atom="http://www.w3.org/2005/Atom"><channel><atom:link href="http://wkuchni.usagi.pl/rss/rss_przepisy.xml" rel="self" type="application/rss+xml" /><title>W kuchni Usagi</title><description><![CDATA[A po pracy... gotuję, smażę i piekę. Eksperymentuję w kuchni, wciąż się uczę. Szukam tego jednego idealnego smaku, tej chwili zapomnienia, gdy nic się nie liczy oprócz tu i teraz. Ten smak, ten zapach, aromat cynamonu i pomarańczy.]]></description><language>pl</language><image><url>http://wkuchni.usagi.pl/layout/usagi.png</url><title>W kuchni Usagi</title><link>http://wkuchni.usagi.pl/</link><width>140</width><height>40</height><description><![CDATA[A po pracy... gotuję, smażę i piekę. Eksperymentuję w kuchni, wciąż się uczę. Szukam tego jednego idealnego smaku, tej chwili zapomnienia, gdy nic się nie liczy oprócz tu i teraz. Ten smak, ten zapach, aromat cynamonu i pomarańczy.]]></description></image><link>http://wkuchni.usagi.pl</link><ttl>60</ttl><copyright>Usagi.pl</copyright><managingEditor>usagi_pl@op.pl (Usagi.pl)</managingEditor><item><title><![CDATA[Ogórkowy chłodnik z arbuzem]]></title><link>http://wkuchni.usagi.pl/117/<![CDATA[Ogorkowy_chlodnik_z_arbuzem.html]]></link><pubDate>Tue, 27 Jul 2010 15:32:53 GMT</pubDate><guid>http://wkuchni.usagi.pl/117/<![CDATA[Ogorkowy_chlodnik_z_arbuzem.html]]></guid><description><![CDATA[  


<p style="text-align: center; font-style: italic;"><img border="0px" src="http://wkuchni.usagi.pl/images/przepisy/zupy/ogorkowy_chlodnik_z_arbuzem_01.jpg" alt="Ogórkowy chłodnik z arbuzem" /><br />
	
	
	</p>


<p style="text-align: justify; font-style: italic;">Na ten przepis natknęłam się u <a href="http://www.beawkuchni.com/2010/07/ogorkowo-arbuzowa-zupa-chlodnik.html" target="_blank" title="Ogórkowo-arbuzowa zupa">Bei w Kuchni</a> i absolutnie mnie zauroczył. Ostatni raz chłodnik jadłam wieki temu w restauracji, która już dawno zniknęła z mapy Szczecina. Ale połączenie ogórka i arbuza? - tego trzeba było spróbować.</p>


<p style="text-align: justify; font-style: italic;">Swój przepis nieco zmodyfikowałam pod to, co miałam w domu. Jakie wrażenia? Właściwie trudno opisać. Mam takie potrawy, za którymi z pozoru nie przepadam, ale i tak co jakiś czas je jadam. Po prostu nagle nachodzi mnie ochota, żeby je zjeść. To jak ze szparagami - właściwie nie jestem ich fanką, ale i tak je kupuję. Ten chłodnik jeszcze nieraz będzie za mną chodził, to pewne. Ma coś takiego w sobie, taki kontrast smaków, który zapada w pamięć.</p>


<p style="text-align: justify; font-style: italic;">I jest idealny na upalny, letni dzień. </p>  
  
]]></description><author>usagi_pl@op.pl (Usagi)</author><category>Wyjątkowe zupy, Arbuz</category></item><item><title><![CDATA[Batoniki musli z bakaliami]]></title><link>http://wkuchni.usagi.pl/114/<![CDATA[Batoniki_musli_z_bakaliami.html]]></link><pubDate>Sun, 25 Jul 2010 08:50:07 GMT</pubDate><guid>http://wkuchni.usagi.pl/114/<![CDATA[Batoniki_musli_z_bakaliami.html]]></guid><description><![CDATA[   


<p style="text-align: center;"><img border="0" src="http://wkuchni.usagi.pl/images/przepisy/przekaski/batoniki_musli_z_zurawina_01.jpg" alt="Batoniki Corny z żurawiną" /></p>


<p style="text-align: justify; font-style: italic;">Ponieważ mam problemy z jedzeniem śniadań, zwłaszcza kiedy gdzieś rano wychodzę, dość często ratuję się podjadając coś na mieście. Niestety, najczęściej gdy postanawiam już coś zjeść, jestem tak głodna, że mi się w głowie kręci i kupuję pierwszy lepszy batonik lub rogalik, jaki mi w rękę wpadnie. Niezbyt mi to służy.</p>


<p style="text-align: justify; font-style: italic;">Dlatego też od kilku miesięcy walczę sama ze sobą i staram się jednak jeść śniadania w domu. Problem powraca, kiedy muszę wcześnie rano wyjść i nie mogę zmusić się do zjedzenia twarożku z dżemem. Ze wszystkich batoników, które jadam, Corny z żurawiną są chyba najmniej szkodliwą alternatywą dla normalnego śniadania, a ja nie czuję się jakbym popełniała przestępstwo wobec własnej figury.</p>


<p style="text-align: justify; font-style: italic;">Na przepis na domowe batoniki trafiłam na <a href="http://www.cincin.cc/index.php?showtopic=21814" target="_blank" title="Batoniki Corny">forum cincin </a>i postanowiłam go wypróbować. Moje batoniki nie są tak miękkie jak oryginalne Corny, ale wydaje mi się, że to w dużej mierze wina tego, iż wykorzystałam do nich głównie resztę mocno słonecznikowej granoli. Na nieuprażonych płatkach owsianych lub mieszance różnych płatków pewnie byłyby miększe. </p>


<p style="text-align: justify; font-style: italic;">W batoniki można właściwie wrzucić wszystkie bakalie, jakie nam przyjdą do głowy. Ja zostałam przy wersji z żurawiną i sokiem pomarańczowym, bo takie Corny lubię najbardziej. </p>


<p style="text-align: justify;"><span style="font-style: italic;">Zdecydowanie polecam!</span></p>   
  
]]></description><author>usagi_pl@op.pl (Usagi)</author><category>Ciastka, Przekąski i sałatki</category></item><item><title><![CDATA[Tortilla z indykiem]]></title><link>http://wkuchni.usagi.pl/115/<![CDATA[Tortilla_z_indykiem.html]]></link><pubDate>Fri, 23 Jul 2010 10:57:23 GMT</pubDate><guid>http://wkuchni.usagi.pl/115/<![CDATA[Tortilla_z_indykiem.html]]></guid><description><![CDATA[   


<p style="text-align: center;"><img border="0px" alt="Tortilla z indykiem" src="http://wkuchni.usagi.pl/images/przepisy/przekaski/tortilla_z_indykiem_01.jpg" /></p>


<p style="text-align: justify; font-style: italic; font-size: 10px;">"A ja mam tajemnicę. Tajemnicę burzy, która nie jest burzą i salonu, który kręci się w kółko. Ale nie powiem!"</p>


<p style="text-align: justify; font-style: italic;">Ja w przeciwieństwie do Małej Mi jednak swoją tajemnicę Wam zdradzę, mimo że dla kogoś, kto prowadzi blog kulinarny może być ona z lekka kompromitująca. No cóż, drugą Nigellą czy Ramseyem raczej nie zostanę i chyba nikt mi kiedyś nie rzuci tym wyznaniem w twarz: Ja uwielbiam fast-foody.</p>


<p style="text-align: justify;"><span style="font-style: italic;">Owszem, nie wszystkie, hamburger z sieci McD nie przechodzi mi przez gardło, byle pizzy też nie ruszę i nie umiem się przełamać do spróbowania sushi z Box'ów. Za to za Twistera dałabym się pokroić, zupki chińskie mają dla mnie niesamowity urok, makarony z sosami z torebek powodują u mnie ślinotok i raz na jakiś czas muszę, po prostu MUSZĘ zjeść cheesburgera z budki koło SDS-u (dawny WDS). </span></p>


<p style="text-align: justify;"><span style="font-style: italic;">Poniższa tortilla nie jest jak ta z jednej z fast-food'owych sieci. Panierka jest kompletnie inna, marynata też, do tego nie topię biednego indyka w tłuszczu tylko smażę na patelni. Ale i tak mi smakuje, może nawet bardziej, bo za każdym razem bywa trochę inna i dokładnie wiem, co w niej jest.</span></p>


<p style="text-align: justify;"><span style="font-style: italic;">A na cheesburgera z budki i tak się niedługo wybiorę. </span></p>   
  
]]></description><author>usagi_pl@op.pl (Usagi)</author><category>z indykiem, Przekąski i sałatki</category></item><item><title><![CDATA[Żółte czereśnie z amaretto]]></title><link>http://wkuchni.usagi.pl/113/<![CDATA[Zolte_czeresnie_z_amaretto.html]]></link><pubDate>Thu, 22 Jul 2010 08:02:28 GMT</pubDate><guid>http://wkuchni.usagi.pl/113/<![CDATA[Zolte_czeresnie_z_amaretto.html]]></guid><description><![CDATA[  

<p style="text-align: center; font-style: italic;"><img border="0px" alt="Konfitura z żółtych czereśni" src="http://wkuchni.usagi.pl/images/przepisy/przetwory/konfitura_z_czeresni_01.jpg" /></p>

<p style="text-align: justify; font-style: italic;">Gdybym miała wymienić owoce, które lubię najbardziej, byłyby to żółte czereśnie. Nie te ogromne, soczyste, rubinowe, ale właśnie różowo-żółte, słodkie kule. Jakoś tak się złożyło, że żółte owoce mają dla mnie niesamowity urok. Tak więc na drugim miejscu uplasowałyby się żółte śliwki, a na trzecim stanęłyby grapefruity. </p>

<p style="text-align: justify; font-style: italic;">W tym roku czereśnie są rzeczywiście marne. A jak nie są marne, to niestety drogie. Mimo to co kilka dni nie zważając na upał i fakt, że do domu mam pod górkę, drepczę dzielnie na rynek i folguję swojej namiętności. I kiedy w końcu zajadam się słodkimi przysmakami, rozmyślam, jak zatrzymać te owoce na dłużej.</p>

<p style="text-align: justify; font-style: italic;">Właściwie to z początku chciałam zrobić czereśniową konfiturę, jednak gdy wydrylowałam już owoce (nożem, nie dorobiłam się jeszcze drylownicy), zrobiło mi się ich żal. Złoto-czerwone połówki tak pięknie się prezentowały, a skapujący z moich palców sok był tak słodki, że w końcu uznałam iż ich rozgotowanie byłoby barbarzyństwem. Stąd bardzo szybki przepis na połówki czereśni w słodkiej, migdałowej zalewie. </p>

<p style="text-align: justify;"><span style="font-style: italic;">Jak dla mnie to po prostu rewelacja, jutro biegnę po kolejną dostawę czereśni. </span></p>   
]]></description><author>usagi_pl@op.pl (Usagi)</author><category>Przetwory, Czereśnie</category></item><item><title><![CDATA[Jogurtownik potrójnie truskawkowy]]></title><link>http://wkuchni.usagi.pl/112/<![CDATA[Jogurtownik_potrojnie_truskawkowy.html]]></link><pubDate>Wed, 21 Jul 2010 14:09:58 GMT</pubDate><guid>http://wkuchni.usagi.pl/112/<![CDATA[Jogurtownik_potrojnie_truskawkowy.html]]></guid><description><![CDATA[  

<p style="text-align: center; font-style: italic;"><img border="0px" alt="Jogurtownik truskawkowy" src="http://wkuchni.usagi.pl/images/przepisy/serniki/jogurtownik_truskawkowy_01.jpg" /></p>

<p style="text-align: justify; font-style: italic;">Jak tylko Mroziu spróbował <a href="http://wkuchni.usagi.pl/110/Sernik_kawowo-waniliowy_na_zimno.html" target="_blank" title="Kawowo-waniliowy sernik na zimno">kawowo-waniliowego sernika na zimno</a>, od razu oznajmił, że następny ma być truskawkowy. Obiecałam, że tak będzie i zajęłam się pałaszowaniem swojego kawowego kawałka, zachwycona tym, jak cudownie rozpływa się w ustach i jak bardzo przypomina lody. Niestety waniliowo-kawowa przyjemność skończyła się bardzo szybko, pozostawiając mnie w absolutnej pewności, że jeżeli będę te cudo robiła częściej i będzie ono znikało w tym tempie, to o szczupłej Usagi na zdjęciach z wakacji mogę zapomnieć.</p>

<p style="text-align: justify;"><span style="font-style: italic;">Wykombinowałam sobie, że jakby się uprzeć, to jestem w stanie zrobić coś podobnego w wersji absolutnie</span> light<span style="font-style: italic;">. Ten jogurtownik - bo sernikiem chyba nazwać go nie mogę - to przymiarka do zimnej przyjemności 0%. Ponieważ jednak miało być truskawkowo, więc kombinacje dietetyczne zostawiłam sobie do następnego razu. Ale i tak śmiało mogę obwieścić, że tutaj od kawałka się na pewno nie utyje.</span></p>
<p style="text-align: justify;"><span style="font-style: italic;">Różowa piana jest mocno, mocno truskawkowa, może nawet trochę przesadziłam. Jest też orzeźwiająco kwaskowa, bo nie dodawałam cukru poza tym z galaretek. Tym przepisem zamykam tegoroczny sezon truskawkowy, pora nacieszyć się innymi owocami.<br />
		
		</span></p>   
]]></description><author>usagi_pl@op.pl (Usagi)</author><category>Serniki na zimno, Truskawki</category></item><item><title><![CDATA[Gołąbki francuskie]]></title><link>http://wkuchni.usagi.pl/111/<![CDATA[Golabki_francuskie.html]]></link><pubDate>Tue, 20 Jul 2010 14:24:51 GMT</pubDate><guid>http://wkuchni.usagi.pl/111/<![CDATA[Golabki_francuskie.html]]></guid><description><![CDATA[ 
<p style="text-align: center;"><span style="font-style: italic;"><img border="0px" src="http://wkuchni.usagi.pl/images/przepisy/obiady/golabki_francuskie_01.jpg" alt="Gołąbki francuskie" /></span></p>
<p style="text-align: justify;"><span style="font-style: italic;">Gołąbki francuskie lub gołąbki "inaczej", jak zwał tak zwał, w każdym razie w mojej kuchni zagościła awangarda oraz porozumienie damsko-męskie. Jak dla mnie to ta potrawa bardziej przypomina po prostu klopsiki, ale może dlatego, że gołąbki w mojej rodzinie zawsze robione są z mięsa krojonego, z boczkiem i grzybami, a ich wersję z mięsem mielonym uważa się za wersję wybitnie turystyczną. Co bynajmniej nie przeszkadza mi zajadać się nimi przy każdej okazji. </span></p>
<p style="font-style: italic;"> Na gołąbki francuskie skusiłam się, gdy ukochany zażyczył sobie wreszcie mięsa. Uznałam, że skoro już muszę zrobić kotlety mielone, zrobię im mały upgrade. Nie żałuję, bo wyszło smacznie, nieco jak prawdziwe gołąbki, a zupełnie nie jak kotlety.</p>
<p style="font-style: italic;"> Wszystkim, którzy jeszcze się wahają, czy wprowadzić awangardę do kuchni, gorąco polecam.</p> ]]></description><author>usagi_pl@op.pl (Usagi)</author><category>z wieprzowiną, z ryżem</category></item><item><title><![CDATA[Sernik kawowo-waniliowy na zimno]]></title><link>http://wkuchni.usagi.pl/110/<![CDATA[Sernik_kawowo-waniliowy_na_zimno.html]]></link><pubDate>Thu, 15 Jul 2010 16:12:30 GMT</pubDate><guid>http://wkuchni.usagi.pl/110/<![CDATA[Sernik_kawowo-waniliowy_na_zimno.html]]></guid><description><![CDATA[  

<p style="text-align: center; font-style: italic;"><img border="0px" alt="Sernik kawowy na zimno" src="http://wkuchni.usagi.pl/images/przepisy/serniki/sernik_kawowy_na_zimno_01.jpg" /></p>

<p style="text-align: justify; font-style: italic;">Lipiec niezmienne rozpieszcza nas słońcem i piękną pogodą. Dopieszcza nas tak bardzo, że aż trudno to znieść. W kuchni jestem w chwilach największej desperacji, wpadam po szklankę wody z lodówki lub arbuza. Właściwie permanentnie chodzę głodna, bo gotowanie przerasta moje siły. </p>

<p style="text-align: justify; font-style: italic;">Ten sernik to wypadkowa kilku sił. To efekt kuszenia Ewelosy sprzed kilku dni, sernikowej passy na blogach durszlakowych, braku czasu, wędrówek między pieskiem a kotkiem i potwornej kolejki w poniedziałek w hipermarkecie.</p>

<p style="text-align: justify; font-style: italic;">Sernik składa się z dwóch warstw. Przepis na kawową pochodzi z <a title="Tort latte-mocchiato" target="_blank" href="http://www.ewelosa.pl/?przepisy,0,02,w,000667,0">tortu latte mocchiato</a> od Ewelosy, ale następnym razem dam więcej żelatyny. Druga warstwa... powstała na bazie serka Danio, który wypatrzyłam w sklepiku na trasie kotek-piesek po tym, jak na widok kolejki przy kasie zdecydowanie opuściłam hipermarket. W połowie jej przygotowywania skończyła mi się żelatyna, więc dorzuciłam pół galaretki porzeczkowej. </p>

<p style="text-align: justify;"><span style="font-style: italic;">Proszę Państwa, niniejszym przedstawiam sernik na zimno czyli sernik nienormalny. Jest rewelacyjny, zdecydowanie polecam.</span></p>   
]]></description><author>usagi_pl@op.pl (Usagi)</author><category>Serniki na zimno, z ryżem</category></item><item><title><![CDATA[Bób z suszonymi pomidorami]]></title><link>http://wkuchni.usagi.pl/109/<![CDATA[Bob_z_suszonymi_pomidorami.html]]></link><pubDate>Mon, 12 Jul 2010 06:25:59 GMT</pubDate><guid>http://wkuchni.usagi.pl/109/<![CDATA[Bob_z_suszonymi_pomidorami.html]]></guid><description><![CDATA[ 

<p style="text-align: center;"><img border="0px" alt="Bób z pomidorami" src="http://wkuchni.usagi.pl/images/przepisy/przekaski/bob_pomidory_boczek_01.jpg" /></p>

<p style="text-align: justify; font-style: italic;">Tak się składa, że u mnie w rodzinie wszyscy uwielbiają bób. Najsmaczniejszy jest po prostu ugotowany w lekko osolonej wodzie i wyciskany z łupinek. Mogłabym go jeść codziennie. </p>

<p style="text-align: justify; font-style: italic;">Tymczasem Mroziu bobu nie lubi i już jak widzi, że wyjmuję go z lodówki, to narzeka. Sam zapach go drażni, więc o zjedzeniu przez niego choćby odrobiny nie ma co marzyć. Pewnie jest w tym i trochę mojej winy, bo zamiast przemycać ten przysmak w różnych potrawach, ja zjadam go sama jak gdyby nigdy nic.</p>

<p style="text-align: justify; font-style: italic;">Mroziu nie wie, co traci. A traci na przykład taki pyszny obiad jak ten.</p>

<p style="text-align: justify; font-style: italic;">Polecam! </p>  
]]></description><author>usagi_pl@op.pl (Usagi)</author><category>Przekąski i sałatki, z pomidorami</category></item><item><title><![CDATA[Quiche z kurkami]]></title><link>http://wkuchni.usagi.pl/108/<![CDATA[Quiche_z_kurkami.html]]></link><pubDate>Sun, 11 Jul 2010 13:43:28 GMT</pubDate><guid>http://wkuchni.usagi.pl/108/<![CDATA[Quiche_z_kurkami.html]]></guid><description><![CDATA[  


<p style="text-align: center;"><img border="0px" src="http://wkuchni.usagi.pl/images/przepisy/przekaski/quiche_z_kurkami_01.jpg" alt="Kisz z kurkami" /></p>


<p style="text-align: justify; font-style: italic;">Upał panujący w Szczecinie skutecznie odstrasza od komputera. Odstrasza też od kulinarnych zapędów, ale jednak czasem trzeba coś zjeść. A jak z powodu gorąca nie zrobiło się zakupów, to nagle człowiek staje przed otwartą lodówką (kawaii!) i dylematem - co na obiad? </p>


<p style="text-align: justify; font-style: italic;">No cóż, wyboru za dużego nie miałam - 4 jajka, resztka śmietany, cebula i resztka czosnku, garść czereśni, zwiędła marchewka... I kurki. I to one właśnie uratowały dzień.</p>  
  
]]></description><author>usagi_pl@op.pl (Usagi)</author><category>Przekąski i sałatki, kurki</category></item><item><title><![CDATA[Biszkoptowe ciasto z truskawkami]]></title><link>http://wkuchni.usagi.pl/107/<![CDATA[Biszkoptowe_ciasto_z_truskawkami.html]]></link><pubDate>Thu, 08 Jul 2010 15:59:44 GMT</pubDate><guid>http://wkuchni.usagi.pl/107/<![CDATA[Biszkoptowe_ciasto_z_truskawkami.html]]></guid><description><![CDATA[
<p style="text-align: center;"><img border="0px" src="http://wkuchni.usagi.pl/images/przepisy/ciasta/ciasto_z_truskawkami_01.jpg" alt="Ciasto z truskawkami" /></p>
<p style="text-align: justify; font-style: italic;">Co i rusz trafiam na opinie, że truskawki w tym roku są nieudane. Podobno nie są słodkie, nie pachną jak powinny, są wodniste i niesmaczne. W dodatku sezon się kończy i coraz trudniej je dostać. </p>
<p style="text-align: justify; font-style: italic;">Tymczasem u mnie szaleństwo truskawkowe w pełni, chyba nigdy do tej pory nie jadłam ich tak dużo. Są wspaniałe. Słodkie, wielkie, soczyste. Jemy je w ciastach, dżemach, deserach lub po prostu polane śmietaną z cukrem. I za każdym razem, gdy obiecuję sobie, że to koniec, wpadam na rynek i nie umiem się im oprzeć. Tak jak dziś, gdy zobaczyłam te wielkie, czerwone i soczyste giganty i przytargałam do domu kolejny kilogram. </p>
<p style="text-align: justify; font-style: italic;">Są doskonałe. </p>
<p style="text-align: justify; font-style: italic;">Przepis na ciasto z moimi modyfikacjami wzięłam od <a title="Ciasto z truskawkami" target="_blank" href="http://whiteplate.blogspot.com/2008/06/pochwaa-prostoty-ciasto-z-truskawkami.html">Liski</a>, doskonale nada się na dzisiejszy wieczór przy kawie u Haśki. </p>]]></description><author>usagi_pl@op.pl (Usagi)</author><category>Ciasta ucierane, Ciasta z owocami</category></item></channel></rss>