<?xml version="1.0" encoding="iso-8859-2" ?><rss version="2.0" xmlns:atom="http://www.w3.org/2005/Atom"><channel><atom:link href="http://wkuchni.usagi.pl/rss/rss_przepisy.xml" rel="self" type="application/rss+xml" /><title>W kuchni Usagi</title><description><![CDATA[A po pracy... gotuję, smażę i piekę. Eksperymentuję w kuchni, wciąż się uczę. Szukam tego jednego idealnego smaku, tej chwili zapomnienia, gdy nic się nie liczy oprócz tu i teraz. Ten smak, ten zapach, aromat cynamonu i pomarańczy.]]></description><language>pl</language><image><url>http://wkuchni.usagi.pl/layout/usagi.png</url><title>W kuchni Usagi</title><link>http://wkuchni.usagi.pl/</link><width>140</width><height>40</height><description><![CDATA[A po pracy... gotuję, smażę i piekę. Eksperymentuję w kuchni, wciąż się uczę. Szukam tego jednego idealnego smaku, tej chwili zapomnienia, gdy nic się nie liczy oprócz tu i teraz. Ten smak, ten zapach, aromat cynamonu i pomarańczy.]]></description></image><link>http://wkuchni.usagi.pl</link><ttl>60</ttl><copyright>Usagi.pl</copyright><managingEditor>usagi_pl@op.pl (Usagi.pl)</managingEditor><item><title><![CDATA[Pizza z mozzarellą, pomidorkami i oliwkami]]></title><link>http://wkuchni.usagi.pl/271/<![CDATA[Pizza_z_mozzarella_pomidorkami_i_oliwkami.html]]></link><pubDate>Fri, 10 Feb 2012 07:13:54 GMT</pubDate><guid>http://wkuchni.usagi.pl/271/<![CDATA[Pizza_z_mozzarella_pomidorkami_i_oliwkami.html]]></guid><description><![CDATA[ 
<p style="text-align: center;"><img border="0px" alt="Pizza z mozzarellą, pomidorkami i oliwkami" src="http://wkuchni.usagi.pl/images/przepisy/pizza/pizza_pomidory_mozzarella_01.jpg" /></p>
<p style="text-align: justify; font-style: italic;">Czasem bywa tak, że wiemy, iż coś nam jest potrzebne, ale jakoś nie potrafimy się za to zabrać. Chodzi nam to po głowie, ale zawsze coś przeszkadza - a to nie mamy czasu, to znów potrzebnych do tego składników, innym razem nie możemy się skoncentrować. Często tak naprawdę boimy się spróbować i sami sobie wymyślamy wymówki, a kiedy wreszcie weźmiemy się w garść, zdziwieni jesteśmy, jakie to było proste.</p>
<p style="text-align: justify; font-style: italic;">Lubię pizze. Są genialne. To taki kolorowy, kreatywny sposób, na pozbycie się resztek z lodówki. Bo pizza przyjmie wszystko: wędlinę, ryby, owoce morza, resztki z obiadu, warzywa, a nawet owoce. Otuli je sosem, upraży w wysokiej temperaturze i zaprezentuje w formie, która też jest uniwersalna - prostokątna czy owalna, w formie pieroga czy stromboli - smakuje równie dobrze. Także następnego dnia. </p>
<p style="text-align: justify; font-style: italic;">Więc jeśli nadal kupujecie te ohydne pizzopodobne placki z lodówek marketów zamiast zrobić własną pizzę, "bo pewnie się nie uda", zastanówcie się - jaka jest szansa, że domowa pizza, nawet jeśli nie wyjdzie, będzie od tego gorsza? Na składnikach, które lubicie? Nie ma mowy! To naprawdę nie jest trudne, a efekt jest genialny. Jak pizza.</p>
<p style="text-align: justify; font-style: italic;">Poniżej moja propozycja pizzy, z mojego ulubionego ciasta w wersji bez ziół oraz z moim ulubionym sosem domowym. Jest też wersja sosu dla leniuszków - niech Was nie zmyli jego prostota, ekspresowy sos też jest super, tylko trzeba użyć koncentratu z samych pomidorów. A na wierzch? Co tylko dusza zapragnie. </p>
<p style="text-align: justify; font-style: italic;">Polecam. </p> ]]></description><author>usagi_pl@op.pl (Usagi)</author><category>z pomidorami, Kuchnia włoska</category></item><item><title><![CDATA[Sos do pizzy]]></title><link>http://wkuchni.usagi.pl/270/<![CDATA[Sos_do_pizzy.html]]></link><pubDate>Thu, 09 Feb 2012 14:28:20 GMT</pubDate><guid>http://wkuchni.usagi.pl/270/<![CDATA[Sos_do_pizzy.html]]></guid><description><![CDATA[ 
<p style="text-align: center; font-style: italic;"><img border="0px" alt="pizza, sos pomidorowy" src="http://wkuchni.usagi.pl/images/przepisy/pizza/sos_do_pizzy_01.jpg" /></p>
<p style="text-align: justify; font-style: italic;">Odkąd kilka lat temu zrobiłam swoją <a href="http://wkuchni.usagi.pl/186/Ciasto_na_pizze.html" target="_blank" title="Ciasto na pizzę z ziołami">własną, domową pizzę</a>, gościła ona na moim stole nie raz. Co roku na 9 lutego robiliśmy sobie Festiwal Pizzy, spraszaliśmy gości, ja przygotowywałam kilka porcji ciasta, ogromną liczbę dodatków i piekliśmy pizze do oporu. </p>
<p style="text-align: justify; font-style: italic;">Jedliśmy je przy złotym świetle pracującego piekarnika, w kuchni pełnej zapachu czosnku, oliwy i bazylii. Stopniowo w kuchni robiło się coraz cieplej, więc już w końcu w lekkich koszulkach, z rumieńcami od żaru i wina, składaliśmy ostatnie kompozycje smakowe. Może dlatego tak bardzo lubię swoją kuchnię? Daje mi namiastkę tego, czego nie mam na co dzień. </p>
<p style="text-align: justify; font-style: italic;">W tym roku Dzień Pizzy spędzimy co prawda sami, ale pizzy nie może zabraknąć. Znów w całym domu pachnie aromatycznie, a to za sprawą niesamowitego sosu pomidorowego. </p>
<p style="text-align: justify;"><span style="font-style: italic;">Jeśli i Wy macie ochotę poczuć się jak w najlepszej włoskiej pizzerii, nic nie stoi na przeszkodzie. Zapraszam!</span></p>]]></description><author>usagi_pl@op.pl (Usagi)</author><category>Przepisy podstawowe, z pomidorami</category></item><item><title><![CDATA[Pączki z budyniem waniliowym]]></title><link>http://wkuchni.usagi.pl/269/<![CDATA[Paczki_z_budyniem_waniliowym.html]]></link><pubDate>Sun, 05 Feb 2012 09:16:41 GMT</pubDate><guid>http://wkuchni.usagi.pl/269/<![CDATA[Paczki_z_budyniem_waniliowym.html]]></guid><description><![CDATA[  


<p style="text-align: center;"><img border="0px" src="http://wkuchni.usagi.pl/images/przepisy/ciastka/paczki_budyn_01.jpg" alt="Pączki z kremem budyniowym" /></p>


<p style="text-align: justify; font-style: italic;">Pewnie zauważyliście, że mimo, iż blog ma już kilka lat, nie ma na nim żadnych pączków. To dlatego, że pączków nie lubię, nie lubię używanego do nich dżemu, nie cierpię słodkiego, lepkiego lukru. W Tłusty Czwartek jem jednego kupnego pączka, żeby sobie przypomnieć, dlaczego za nimi nie przepadam i przez kolejny rok udaję, że nie istnieją. </p>


<p style="text-align: justify; font-style: italic;">Od tej zasady istnieje jedno odstępstwo czyli pączki z ajerkoniakiem oblane polewą czekoladową z Manhattanu (to taki rynek niedaleko mnie). Budka z nimi stoi tam od wielu, wielu lat i jest legendarna. To obowiązkowy przystanek kulinarny w Szczecinie, po prostu nie można nie zjeść tam pączka!</p>


<p style="text-align: justify; font-style: italic;">A pączki, które Wam dziś prezentuję na blogu, to taka moja pączkowa wariacja, gdyż w tym roku postanowiłam się jednak do Tłustego Czwartku przygotować, a skoro nigdy pączków nie robiłam, wypadało chociaż spróbować. I wiecie co Wam powiem? To wcale nie jest trudne!</p>


<p style="text-align: justify; font-style: italic;">Jako przepis bazowy na ciasto wykorzystałam przepis <a href="http://mojewypieki.blox.pl/2011/01/Paczki-przepis-IV.html" target="_blank" title="Pączki">Doroty</a>, jednak zmieniłam proporcje, gdyż dwadzieścia wielkich pączków to dla naszej dwójki trochę przydużo. Pączki rosły pięknie, tłuszcz nagrzewałam na oko sprawdzając na kawałkach ciasta, jak szybko się rumienią. Nadziewanie na początku mnie zdenerwowało, ale potem odkryłam, że nie muszę mieć metalowej, wąskiej końcówki w worku cukierniczym, a masa też ładnie wchodzi. Wtedy to już była bajka.</p>


<p style="text-align: justify; font-style: italic;">Pączki są niezbyt słodkie, lekko alkoholowe, mięciutkie. Niezłe, dużo lepsze niż ze sklepu. Myślę, że od tej pory zaczną gościć na blogu częściej. </p>  
  
]]></description><author>usagi_pl@op.pl (Usagi)</author><category>Ciastka i pierniczki, Ciasta z kremem</category></item><item><title><![CDATA[Sernik pomarańczowy na spodzie kokosowym]]></title><link>http://wkuchni.usagi.pl/268/<![CDATA[Sernik_pomaranczowy_na_spodzie_kokosowym.html]]></link><pubDate>Sun, 29 Jan 2012 15:04:20 GMT</pubDate><guid>http://wkuchni.usagi.pl/268/<![CDATA[Sernik_pomaranczowy_na_spodzie_kokosowym.html]]></guid><description><![CDATA[
<p style="text-align: center;"><img border="0px" alt="Sernik pomarańczowy na spodzie kokosowym" src="http://wkuchni.usagi.pl/images/przepisy/serniki/sernik_pomaranczowy_01.jpg" /></p>
<p style="text-align: justify; font-style: italic;">Mróz dotarł też do Szczecina. Ava nie potrafi w to uwierzyć i z kocim uporem prowadza mnie na spacery. Ona naprawdę wierzy, że wystarczy otworzyć kolejny raz drzwi i za którymś razem będzie za nimi lato. Że wróble będą ćwierkały wesoło, soczysta, pyszna trawa będzie sprężynowała pod łapką i że znów będzie można leżeć pod krzakiem, cieszyć się ciepłym wiatrem i udawać, że nie widzi się swojej znudzonej pani siedzącej ze smyczą w garści na krawężniku i wznoszącej modły o koniec spaceru. </p>
<p style="text-align: justify; font-style: italic;">Tymczasem za każdym razem drzwi prowadzą w przejmujące zimno, które nie kończy się za kolejnym zakrętem, ani za kolejnym, ani nawet za znajomym drzewem. Co robi więc moja szalona kotka? Biega! Sadzi wielkimi susami ciągnąc mnie za sobą, puszysta kita powiewa jak sztandar: "hop-hop-hop! Kto nie skacze...".</p>
<p style="text-align: justify; font-style: italic;">W domu czeka na mnie sernik. Taki całkiem zwykły sernik na smutki, na nerwy, na poprawę nastroju. Ze spodem z tego, co było akurat pod ręką, z twarogiem pachnącym pomarańczami, z polewą oblepiającą palce. Pyszny. </p>
<p style="text-align: justify; font-style: italic;">Z tymi drzwiami to Ava ma rację. Za którymś razem w końcu przywita nas lato. </p>]]></description><author>usagi_pl@op.pl (Usagi)</author><category>Serniki, Wielkanoc i Święta</category></item><item><title><![CDATA[Czekoladowe ciasto bez mąki]]></title><link>http://wkuchni.usagi.pl/266/<![CDATA[Czekoladowe_ciasto_bez_maki.html]]></link><pubDate>Sun, 22 Jan 2012 11:26:46 GMT</pubDate><guid>http://wkuchni.usagi.pl/266/<![CDATA[Czekoladowe_ciasto_bez_maki.html]]></guid><description><![CDATA[  

<p style="text-align: center;"><img border="0px" src="http://wkuchni.usagi.pl/images/przepisy/ciasta/czekoladowe_jamiego_02.jpg" alt="Czekoladowe ciasto bez mąki wg Jamiego Oliviera" /></p>

<p style="text-align: justify; font-style: italic;">Generalnie programy kulinarne dzielę na trzy grupy - takie, które oglądam dla samego jedzenia, jak na przykład "Luke Nguyen w Wietnamie", programy z inspiracjami, ale nie przepisami ("Ekonomia gastronomii") oraz programy szefów kuchni, z niewątpliwą przewagą Jamiego Oliviera, które właściwie oglądam dla prowadzących. </p>

<p style="text-align: justify; font-style: italic;">Często jest tak, że w międzyczasie czytam książkę, recenzuję pracę, planuję kolejny tydzień i tylko od czasu do czasu zerkam kątem oka, co ciekawego ktoś je lub gotuje. Traktuję je bowiem raczej jako inspirację niż źródło gotowych przepisów i wychwytuję tylko to, co może mi się do czegoś przydać - np. jak zostać mistrzynią w krojeniu cebuli (rodzina mnie podziwia za tempo).</p>

<p style="text-align: justify; font-style: italic;">Ciasto czekoladowe bez mąki pochodzi z programu "Nagi Szef" Jamiego Oliviera i sprawiło, że jak spojrzałam tak zamarłam. Po prostu musiałam spróbować, co z tego wyjdzie, a wyszło to, że zrobiłam je już dwa razy od piątku. Jest absolutnie proste, szybkie, czekoladowe, wilgotne i po prostu niesamowite. </p>

<p style="text-align: justify; font-style: italic;">Robiłam je z połowy porcji, raz na samych orzechach, drugi raz na migdałach. To orzechowe wyszło trochę jak chrupiąca nutella - miało niesamowity smak pieczonych orzechów, a przez to, że piekłam je w nieco za dużej formie, wyglądało jak brownie, ale chrupiące. Wersję migdałową robiłam z nieco zmodyfikowaną ilością składników i w mniejszej foremce, przez co jest wyższe, wilgotne i cudnie czekoladowe. Przepis podaję z moimi zmianami, oryginalne składniki w nawiasach. </p>

<p style="text-align: justify; font-style: italic;">Polecam! </p>   
]]></description><author>usagi_pl@op.pl (Usagi)</author><category>Ciasta czekoladowe, z czekoladą</category></item><item><title><![CDATA[Norweskie bułeczki cynamonowe]]></title><link>http://wkuchni.usagi.pl/265/<![CDATA[Norweskie_buleczki_cynamonowe.html]]></link><pubDate>Sun, 15 Jan 2012 11:12:11 GMT</pubDate><guid>http://wkuchni.usagi.pl/265/<![CDATA[Norweskie_buleczki_cynamonowe.html]]></guid><description><![CDATA[  


<p style="text-align: center;"><img border="0px" src="http://wkuchni.usagi.pl/images/przepisy/pieczywo/cynamonki_01.jpg" alt="Norweskie bułeczki cynamonowe, cynamonki" /></p>


<p style="text-align: justify; font-style: italic;">Od kilku miesięcy Mroziu stara się zrzucić kilka kilogramów i nawet nieźle mu idzie. Można powiedzieć, że działa przy tym w warunkach szczególnie nieprzyjaznych, w tym wypadku mieszkając ze mną. Jestem niczym biblijna Ewa - kuszę, w dodatku nie jabłkami. Wypiekam ciasta, podjadam czekoladki, nagminnie robię jego ulubione <a title="Quesadillas" target="_blank" href="http://wkuchni.usagi.pl/228/Quesadillas_z_kurczakiem.html">quesadillas</a>, no po prostu koszmarna baba jestem. </p>


<p style="text-align: justify; font-style: italic;">Ale co ja mogę poradzić, że ta zima tak się ciągnie, że ta pogoda jest tak ponura, że wracam wieczorami do domu i mam ochotę poczuć się po prostu ciepło, komfortowo i bezpiecznie? A chyba nie ma nic bardziej kojącego niż ciepłe światło piekarnika i zapach pieczonego ciasta. </p>


<p style="text-align: justify; font-style: italic;">Dziś piekę cynamonki i w domu pachnie masłem i cynamonem. Te norweskie wypieki nie są trudne, a smakują cudownie. Jak dla mnie idealnie zgrałyby się z dżemem jabłkowym lub pieczonym jabłkiem. Przepis z książki Nigelli Lawson "How to Be a Domestic Goddess". </p>


<p style="text-align: justify; font-style: italic;">Polecam wszystkim, którzy jeszcze nie próbowali. </p>   
  
]]></description><author>usagi_pl@op.pl (Usagi)</author><category>Ciasta drożdżowe, Pieczywo</category></item><item><title><![CDATA[Bułeczki pszenno-żytnie rosnące przez noc]]></title><link>http://wkuchni.usagi.pl/264/<![CDATA[Buleczki_pszenno-zytnie_rosnace_przez_noc.html]]></link><pubDate>Sun, 08 Jan 2012 09:50:37 GMT</pubDate><guid>http://wkuchni.usagi.pl/264/<![CDATA[Buleczki_pszenno-zytnie_rosnace_przez_noc.html]]></guid><description><![CDATA[ 
<p style="text-align: center;"><img border="0px" alt="Bułki pszenno-żytnie rosnące przez noc" src="http://wkuchni.usagi.pl/images/przepisy/pieczywo/buleczki_pszenno-zytnie_01.jpg" /></p>
<p style="text-align: justify; font-style: italic;">Trafiłam ostatnio na popularny w sieci przepis, w którym bułki się zagniata, zostawia do wyrośnięcia przez noc w lodówce, a potem wystarczy je tylko rano upiec. Pomysł wydał mi się genialny, więc skorzystałam z okazji, że zapomnieliśmy kupić chleb (tylko w takich wypadkach Mroziu decyduje się zjeść moje bułki) i wieczorem przystąpiłam do boju. </p>
<p style="text-align: justify; font-style: italic;">To chyba wiele o mnie mówi, jeśli wspomnę, że w połowie pracy odkryłam, że jajek też nie mamy? I że jedyna mąka pszenna jaką akurat mam to krupczatka? I że mam jej za mało? Machnęłam więc ręką na przepis i zrobiłam po swojemu.</p>
<p style="text-align: justify; font-style: italic;">Przede wszystkim do krupczatki dodałam mąki żytniej, która jakoś się ostatnio odnalazła przy okazji porządków świątecznych. Dodałam więcej masła, poszperałam w lodówce i dorzuciłam śmietany, chlustnęłam nieco oliwy na szczęście. Uformowałam bułki, wrzuciłam do lodówki i poszłam spać. </p>
<p style="text-align: justify; font-style: italic;">Rano bułki były takie, jak je zostawiłam, ale przy arktycznych chłodach w mojej lodówce, to im się nawet nie dziwię. Wystawiłam je w ciepło kuchni, zrobiłam sobie kawę, pogapiłam się chwilę i nagrzałam piekarnik. Nacięłam, upiekłam, rozkroiłam, posmarowałam masłem... Mmmm... tak to ja lubię zaczynać dzień.</p> ]]></description><author>usagi_pl@op.pl (Usagi)</author><category>Pieczywo, Pieczywo</category></item><item><title><![CDATA[Profitrolki z kremem mascarpone]]></title><link>http://wkuchni.usagi.pl/263/<![CDATA[Profitrolki_z_kremem_mascarpone.html]]></link><pubDate>Fri, 06 Jan 2012 16:21:53 GMT</pubDate><guid>http://wkuchni.usagi.pl/263/<![CDATA[Profitrolki_z_kremem_mascarpone.html]]></guid><description><![CDATA[  


<p style="text-align: center;"><img border="0px" alt="Profitrolki, ptysie, ciasto parzone" src="http://wkuchni.usagi.pl/images/przepisy/slodycze/profitrolki_mascarpone_01.jpg" /></p>


<p style="font-style: italic;">"Był karnawał. W karnawale <br />
	
	
	Wszyscy bardzo lubią bale. <br />
	
	
	Pchła więc myśli: Doskonale! <br />
	
	
	Bal wyprawię, lecz nie u mnie. <br />
	
	
	Trzeba przecież żyć rozumnie.<br />
	
	
	Rozpisała zaproszenia, <br />
	
	
	Że bal będzie u Szerszenia <br />
	
	
	I że właśnie on zaprasza <br />
	
	
	Na sobotę. Dobra nasza!". </p>


<p style="text-align: justify; font-style: italic;">Pamiętacie Pchłę Szachrajkę Jana Brzechwy? Mnie się zawsze ta bajka przypomina w styczniu, właśnie za sprawą tego cytatu. Po prostu nie mogłam zacząć tego wpisu inaczej, gdyż mój dzisiejszy przepis jest idealny właśnie na karnawał. Jeśli więc planujecie przyjęcie, a nie chcecie zostać jak ten Szerszeń z plackami ziemniaczanymi, warto rozważyć przygotowanie profitrolek.</p>


<p style="text-align: justify; font-style: italic;">Profitrolki to taka odmiana ptysi w wersji na jeden kęs. Samo ciasto jest bardzo łatwe do przygotowania, kremy też nie są skomplikowane. Zależało mi, żeby krem był lekki, niezbyt słodki i koniecznie w dwóch smakach. W pierwotnej wersji planowałam polać mini-ptysie czekoladą, w końcu jednak oprószyłam je cukrem pudrem i cynamonem - pomysł okazał się rewelacyjny. </p>


<p style="text-align: justify; font-style: italic;">W sumie najwięcej czasu zajęło mi wyciskanie ptysi na blachę oraz ich pieczenie, bo robiłam je po raz pierwszy i przyznaję - nie bardzo wiedziałam, co robię. Reszta (czyli kremy, nadziewanie, zjadanie) szła bardzo sprawnie. </p>


<p style="text-align: justify; font-style: italic;">A efekt? Oceńcie sami. </p>


<p style="text-align: justify; font-style: italic;">Zdecydowanie polecam. </p>  
  
]]></description><author>usagi_pl@op.pl (Usagi)</author><category>Ciasta z kremem, Ciastka i pierniczki</category></item><item><title><![CDATA[Trufle kawowe - ekspresowe]]></title><link>http://wkuchni.usagi.pl/262/<![CDATA[Trufle_kawowe_-_ekspresowe.html]]></link><pubDate>Sat, 31 Dec 2011 11:09:26 GMT</pubDate><guid>http://wkuchni.usagi.pl/262/<![CDATA[Trufle_kawowe_-_ekspresowe.html]]></guid><description><![CDATA[ 
<p style="text-align: center;"><img border="0px" src="http://wkuchni.usagi.pl/images/przepisy/slodycze/trufle_kawowe_01.jpg" alt="Trufle mocno kawowe" /></p>
<p style="text-align: justify; font-style: italic;">Pewnie przygotowania sylwestrowe już u wszystkich idą pełną parą. Ja tymczasem mam dla Was jak zwykle przepis na ostatnią chwilę - ten blog powinien się nazywać: Ekspresowa kuchnia zdesperowanej Usagi. W każdym razie skoro nie mogę opuścić domu (bo dla odmiany teraz my chorujemy), to chociaż zjem sobie coś dobrego.</p>
<p style="text-align: justify; font-style: italic;">Przepis wymyśliłam kupując sukienkę. Kupowanie sukienek jest do mnie tak niepodobne, że do tej pory nie mogę wyjść ze zdziwienia, po co ja ją kupiłam. Przecież nie do noszenia, bo ze spodni rezygnuję tylko z okazji wesel. Ale sukienka jest - taka klasyczna, niedługa, czarna - nada się i na przyjęcie, i do restauracji, i na pogrzeb w sumie też. I tak sobie mierząc tą małą czarną zamarzyłam o jej odpowiedniku kulinarnym (no co, przebieranie się jest nudne). Kulinarna mała czarna powinna być ciemna, wytworna, czekoladowo - kawowa i nieco zaskakująca, a przy tym niekłopotliwa. Zupełnie jak te trufle.</p>
<p style="text-align: justify; font-style: italic;">Czym różnią się te trufle od innych z bloga? Są ekspresowe, bo wystarczy zmieszać składniki, schłodzić i utoczyć kulki. Są proste a zarazem zaskakujące. Potrzeba do nich tylko 5 składników. Nic nie trzeba podgrzewać. Są mocno czekoladowe, orzechowe i kawowe. Nic, tylko z nimi zgrzeszyć.</p>
<p style="text-align: justify;"><span style="font-style: italic;">Polecam! </span></p> ]]></description><author>usagi_pl@op.pl (Usagi)</author><category>z czekoladą, Czekoladki i trufelki</category></item><item><title><![CDATA[Tort makowo-twarogowy]]></title><link>http://wkuchni.usagi.pl/261/<![CDATA[Tort_makowo-twarogowy.html]]></link><pubDate>Tue, 27 Dec 2011 14:13:55 GMT</pubDate><guid>http://wkuchni.usagi.pl/261/<![CDATA[Tort_makowo-twarogowy.html]]></guid><description><![CDATA[ 

<p style="text-align: center;"><img border="0px" alt="Tort makowy z twarogiem, seromak, seromakowiec" src="http://wkuchni.usagi.pl/images/przepisy/serniki/seromak_01.jpg" /></p>

<p style="text-align: justify; font-style: italic;">Ten torcik powstał zupełnie spontanicznie tuż przed Wigilią. Zwykłe makowce nie należą do moich faworytów wśród ciast, natomiast serniki mi się ostatnio trochę przejadły. Zastanawiałam się więc co zrobić z całym kubełkiem twarogu i puszką gotowego maku. Tak, wiem, własna masa makowa jest najlepsza, ale cierpię na brak maszynki do mielenia więc zadowalam się półśrodkami - to znaczy doprawiam gotowe masy. </p>

<p style="text-align: justify; font-style: italic;">Z początku chciałam zrobić klasyczny seromak, jednak poszperałam tu i tam i wpadłam na kilka tortów z makiem. Żaden przepis mi tak do końca nie pasował, więc wymyśliłam własny, a efekt nawet mnie zaskoczył. Choć przepis wygląda na długi, robi się go łatwo i szybko, trzeba tylko wymieszać składniki, a reszta to dopiekanie poszczególnych warstw. Tort jest elegancki, idealnie biały twaróg (dzięki użyciu samych białek) kontrastuje pięknie z ciemnym makiem, gorzka czekolada równoważy słodkie amaretto, a całość rozpływa się w ustach. Na pewno go jeszcze powtórzę.</p>

<p style="text-align: justify; font-style: italic;">Jeśli więc została Wam puszka maku lub masa makowa, albo zastanawiacie się, co zrobić na Sylwestra, bardzo, bardzo Wam ten torcik polecam. Dosłownie zimowe niebo w gębie.</p>  
]]></description><author>usagi_pl@op.pl (Usagi)</author><category>Serniki, Torty</category></item></channel></rss>
