powrótSkąd ten blog

Pomysł na założenie bloga kulinarnego przyszedł mi do głowy któregoś dnia, gdy kolejny raz zastanawiałam się, gdzie właściwie posiałam wypróbowany przepis na spaghetti. Przeglądając teczkę z przepisami pomyślałam, że fajnie by było mieć to jakoś uporządkowane, najlepiej w formie elektronicznej, którą łatwo przejrzeć i odnaleźć. Trochę to trwało, zanim w końcu zabrałam się za realizację zamierzenia, ale oto jest.

W założeniu miała to być raczej prywatna książka kucharska, bez możliwości komentowania - taki raczej notatnik tylko dla mnie. Kiedy jednak zanurzyłam się głębiej w świat kulinarnej blogosfery, wszystko się zmieniło - po prostu wpadłam po uszy.

Nigdy nie byłam osobą proludzką, nigdy też jakoś szczególnie nie interesowałam się jedzeniem od strony jego wytwarzania. Nigella, Roux, Olivier czy Helmann to były nazwiska, które zupełnie nic mi nie mówiły. Lubiłam zupki chińskie, sosy z torebki oraz typową polską kuchnię domową: kotlet, ziemniaki, surówka. Ciasta robiłam z gotowych mieszanek, desery ze śmietaną z torebki. Możecie więc sobie wyobrazić, jaki szok przeżyłam, gdy po raz pierwszy trafiłam na blogi "Moje Wypieki" i "Bea w kuchni".

Nagle okazało się, że są wokół mnie ludzie nie-kucharze, dla których gotowanie to pasja i się tą pasją dzielą. Że robienie budyniu metodą domową to żadne faux pas, że można ubić śmietankę nie-UHT i że są osoby, które na co dzień pieką chleb. Byłam tym nowym światem tak zafascynowana, że zdecydowałam, iż chcę go poznać i zrozumieć.

To chyba była jedna z najlepszych decyzji w moim życiu. Otworzyłam się na coś nowego, co przecież wcale nowe nie jest. Poznałam nowych, niesamowitych ludzi, którzy zmienili mój sposób patrzenia na świat. Może to brzmi pompatycznie, ale gdy dołączałam do blogerek, nie spodziewałam się tak pozytywnego i życzliwego przyjęcia. Wchodziłam w środowisko osób, które już się znały, wchodziłam w nie z nastawieniem, że nic z tego nie będzie. Z naiwnymi przepisami, fatalnymi zdjęciami, ale też z przekonaniem, że chcę zrozumieć.

Zrozumiałam - dzięki nim, i pokochałam to tak samo, jak one. Gdyby nie ten blog, nigdy by się to nie udało.

Kopiujesz = Kradniesz

Zdjęcia oraz wszelkie teksty na tym blogu są moją własnością i ich kopiowanie, przetwarzanie i rozpowszechnianie bez mojej zgody jest chronione ustawą o Prawach autorskich.

Mikser Kulinarny - przepisy kulinarne i wyszukiwarka przepisówDurszlak.pl

Zdjęcia oraz wszelkie teksty na tym blogu są moją własnością i ich kopiowanie, przetwarzanie i rozpowszechnianie bez mojej zgody jest chronione ustawą o Prawach autorskich.