20 gru 2010Pierniczki świąteczne III

Tym razem pierniczki do upieczenia na ostatnią chwilę. Są łatwe w wykonaniu, szybko miękną, choć trzymane w szczelnym pudełku wytrzymują kilka miesięcy. Mocno przyprawione, o ciemnym kolorze, z którym pięknie kontrastuje biały lukier.
U mnie w pracy wzbudziły powszechny zachwyt, a my... my z Mroziem nie mogliśmy przestać ich jeść. Mają coś w sobie takiego, że sięga się po kolejny, i kolejny, i jeszcze jeden... Zaś lukrowanie ich to była dla mnie prawdziwa przyjemność.
Przepis dodaję do akcji Świąteczne Prezenty.
Polecam!
Składniki na około 100 sztuk:
- 450 g mąki pszennej
- 100g mielonych migdałów
- 250 g miodu
- 100 g cukru
- 120 g masła
- 1 jajko
- 2 łyżeczki sody oczyszczonej
- 3 łyżeczki kakao
- 40 g przyprawy piernikowej
Składniki na lukier:
- 1 białko jajka
- ok. 250g cukru pudru
Masło i cukier rozpuścić w rondelku mieszając do momentu, aż cukier zupełnie się rozpuści. Do miski wsypać mąkę, kakao, migdały, sodę i przyprawę piernikową, wymieszać. Dodać miód oraz jajko, dolać rozpuszczone masło. Wyrobić na gładkie ciasto.
Ciasto rozwałkować niezbyt grubo podsypując mąką, wykroić pierniczki i ułożyć na papierze do pieczenia niezbyt blisko siebie, ponieważ trochę urosną.
Piec około 8 - 10 minut w temperaturze 180°C. Studzić na kratce, przechowywać w szczelnie zamkniętej puszce.
Tuż po upieczeniu pierniczki będą twardawe, wystarczy jednak do pudełka włożyć kawałek jabłka i zostawić je na noc - zmiękną. Dobrze przechowują się w puszce nawet do kilku miesięcy.

Lukrować po całkowitym ostygnięciu, najlepiej drugiego dnia.
Białko i cukier puder dokładnie utrzeć na gładką, bardzo gęstą masę. Przełożyć do worka cukierniczego i narysować na pierniczkach wzory. Można też pomalować całe pierniczki pędzelkiem, wtedy lukier musi być nieco rzadszy.
Smacznego!









Są tacy, co jedzą, by żyć. Dla mnie życie jest wielką podróżą kulinarną. Ma być prosto, aromatycznie i smacznie. Bez konserwantów i sztucznych barwników. 













2010/12/20 15:59:111. eve
Usagi, cudowna ta foremka nastroszonego kotka :) genialna po prostu! a lukrowanie mistrzowskie!pozdrawiam przedświątecznie!