Kategorie:
Dodaj komentarz
POWRÓT
Komentarze
1. komarka
2010/04/29 15:08:05
Ja też uwielbiam wyjadanie makaronu prosto z durszlaka! :D Nigdy nie mogę się powstrzymać ;) A co do lasagne to masz rację - jest sycące jak diabli. Ale do tego jakie smaczne :)2. asiejka
2010/04/29 15:47:06
na talerzu wygląda jak wielka rozpusta :-)mnie lasagne z beszamelowym sosem też średnio zachwyciło. wersja serowa pewnie lepsza (lżejsza?).
3. amarantka
2010/04/29 15:47:32
Też wyjadam...Lasagne... albo ze szpinakiem i sosem beszamelowym, albo z mięsem i sosem pomidorowym. Więc taka Twoja pewnie bardzo by mi smakowała :)
4. konsti
2010/04/29 15:48:35
U mnie w domu Kalabryjczyk tez nigdy nie tknie lasagne z beszamelem, w zyciu! No to robimy ja z parmezanem lub mozzarella... uwazam, podobnie jak Ty, ze taka wersja bez sosu beszamelowego jest zdecydowanie lepsza!Bardzo apetyczne fotki:)
Pozdrawiam.
5. wiosenka27
2010/04/29 17:23:37
Uwielbiam lasagne w każdej postaci:)Śliczne zdjęcie:)6. Majana
2010/04/29 19:55:36
O wow, ale pysznosć! :))Uwielbiam lasagne:)
Pozdrawiam:)
7. grumko
2010/04/30 06:01:06
Dawno nie jadłem, a Twoja wersja wygląda strasznie apetycznie!!8.
Usagi
2010/04/30 09:11:43
Komarka: ja tak sobie zawsze stoję, niby że sos podgrzewam, i po świderku, po świderku :)
Asiejka: Nie wiem, czy lżejsza, ser w końcu też należy raczej do tłustych składników. Na pewno bardziej aromatyczna i zwarta.
Konsti, Amarantka: Bo chyba cały urok lasagne polega właśnie na tym - żeby znaleźć w niej coś dla siebie.
Pozdrawiam :)
9. aga-aa
2010/04/30 17:51:51
ja też uwielbiam makarony i też mogę je jeść same, bez żadnych dodatków. Jem je prawie codziennie, w różnych wersjach, ale lasagne nigdy nie jadłamLoading
Etykiety
Za ścianą: Jest lekko
W Szczecinie śnieg. Pierwszy, porządny śnieg w tym roku. Ava jest tak szczęśliwa, jakby jej dali własny ogród oliwek i kocimiętki. Od czwartej w nocy robiła nam piekło, że ona chce...











