POWRÓT
O mężczyźnie
25 styczeń 2010

Dziś będzie o mężczyźnie. I o gotowaniu.
Pierwszego dnia Roku Pańskiego 2009-ego, znaczy rok temu z hakiem, mój mężczyzna wywiózł mnie do żubrów i rzekł: "Jestem gruby."
I tak to się zaczęło.
Składniki:
- jeden gruby mężczyzna
- jeden przepis
Jak można się zorientować, ten wpis poświęcony jest mojemu mężczyźnie. Będzie też o gotowaniu i kuchni, żeby nie wychodzić poza ramy bloga kulinarnego. I będzie o dzisiejszym obiedzie.
Od tamtego wiekopomnego dnia, w którym mój mężczyzna obwieścił światu prawdę objawioną i zadeklarował daleko posunięte poświęcenia (5 posiłków dziennie, kanapki, warzywa i owoce, domowe obiady), mężczyzna schudł. Ja zaś wyprałam mózg z wszelkich pomysłów na obiady. I tylko znów jest zima i znów byliśmy nad morzem.


Dzięki durszlakowi pomysły wróciły, inspiracje mam pod ręką i tylko mężczyzna osłabł w zapale, przestał pomagać i zapomniał. Podczas gdy ja się realizuję tworząc torty, dekorując setki pierników i kombinując, jak ułożyć rybę na ryżu, żeby wyglądała kusząco, mężczyzna spędza dni kręcąc kółka w komputerze.
Więc dziś postawiłam przed nim wyzwanie kulinarne: Grecką potrawkę z bloga Gotowanie cieszy. Wyzwanie tym trudniejsze, że nie byłam w domu obecna, za to miałam wrócić akurat na degustację. Po sprawdzeniu zawartości szafek i lodówki, wydrukowałam przepis, położyłam mężczyźnie na klawiaturze, wyszłam.
Osobiście uważam, że grecka potrawka wyszła smaczna. Choć nie prezentowała się jak w oryginale. Cytuję za mężczyzną: "Cynamonowa breja". Kuchnia wyglądała jak małe pole bitwy. Zdjęć Wam oszczędzę.
Kategorie: inne,
Dodaj komentarz
POWRÓT
Komentarze
1. wiosenka27
2010/01/25 19:01:39
Ha ha:) Ciekawa opowieć:)2. Kinga
2010/01/25 20:57:24
Hehehe.. ale się uśmiałam :) a te kręcenie kółek przy ekranie, to znam na wylot- mam to samo! Masakaraaaa.. Ale dobrze, że ugotował i Ty przyszłaś "na gotowe" :)3. Majana
2010/01/25 22:24:26
He he he :DFajnie piszesz:)
Pozdrawiam!
4. Gosi@
2010/01/25 23:05:05
...hihi,ale kocie na diecie nie musi byc???Pozdrawiam :)
5.
Usagi
2010/01/26 09:29:21
Nie, kocie na szczęście na diecie być nie musi, choć przyrządzanie dla niego posiłków też zajmuje sporo czasu. Jak dbać o rodzinę to całą, nawet taką w modelu 2+0,5 czyli dwoje dorosłych i kot :)
Ava BARF-uje sobie i wygląda na zadowoloną potfoorę.
A w kuchni towarzyszy mi zawsze, czyta i obgryza książki , ładuje nos w bita śmietanę i uwielbia siedzieć w garnkach :)
Etykiety
Za ścianą: Jest lekko
W Szczecinie śnieg. Pierwszy, porządny śnieg w tym roku. Ava jest tak szczęśliwa, jakby jej dali własny ogród oliwek i kocimiętki. Od czwartej w nocy robiła nam piekło, że ona chce...











