04 Feb 2019Racuchy z jabłkami

Print Friendly and PDF

Racuchy z jabłkami

Kiedy nic mi nie wychodzi i dopada mnie chandra, kiedy szare dni się dłużą, a noce wydają zbyt krótkie, smażę racuchy. Kiedy jestem zła, zagubiona, zmartwiona lub po prostu taka jakaś nijaka, smażę racuchy. Kiedy nie wiem, czego chcę, gdy drażnią mnie ludzie, kiedy na coś czekam, ale nie wiem na co, smażę racuchy. Smażę je zawsze wtedy, gdy już jest bardzo źle. Mąka, jajka, mleko, cukier, proszek do pieczenia lub drożdże, jabłka... I gdy zjadam je gorące, prosto z patelni, to jakby świat się do mnie uśmiechał i mówił, że będzie dobrze.

Dopóki mieszkałam z Babcią, nigdy ich nie robiłam. Odkąd się wyprowadziłam, robię je często. Zawsze są inne i zawsze tak samo doskonale leczą małe smutki. O kuchni Babcia nauczyła mnie jednego - nigdy nie ma jednej, idealnej receptury, wszystko ma swój czas i miejsce. Uchwycić ten moment, połączyć elementy, znaleźć równowagę smaku, zapachu, konsystencji... na tym polega magia domowej kuchni. I takie są właśnie racuchy.

Tak naprawdę nigdy nie odmierzam składników, nawet nie mam stałej listy - raz dolewam mleko, innym razem jogurt, a jeszcze kiedy indziej dodaję śmietany. Czasem słodzę ciasto, a czasem nie, niekiedy korzystam z drożdży, ale częściej z proszku do pieczenia. Nie ma znaczenia.

Jeśli jeszcze nie próbowaliście, spróbujcie koniecznie. Zobaczycie, że będzie dobrze.

Składniki:

  • 250 g mąki pszennej
  • 240 ml mleka
  • 2 jajka
  • 40 g cukru
  • 30 g rozpuszczonego masła
  • 15 g drożdży (lub 1/2 łyżeczki proszku do pieczenia)
  • 3 średnie jabłka, np. szara reneta

W rondelku rozpuścić masło, dodać mleko i podgrzać tak, aby było letnie (nie gorące!). Rozpuścić w nim drożdże i cukier. Odstawić na 15 minut, żeby drożdże zaczęły pracować.

Do miski wsypać mąkę, wlać mleko i dodać jajka. Wymieszać łyżką na gładką masę o konsystencji śmietany. Odstawić w ciepłe miejsce na godzinę*.

Po tym czasie obrać jabłka i pokroić w małą kostkę. Dodać do ciasta i wymieszać.

Na patelni rozgrzać łyżkę oleju. Nakładać łyżką niewielkie placuszki. Smażyć z jednej strony, aż ciasto zacznie się ścinać, następnie odwracać na drugą stronę i podsmażać jeszcze chwilę. Podawać od razu oprószone cukrem pudrem.

Smacznego!

* Jeśli nie mam czasu lub nie chce mi się czekać (czyli zazwyczaj), zamiast drożdży dodaję proszek do pieczenia. Wszystkie składniki mieszam w misce, dorzucam jabłka i od razu zabieram się za smażenie.

Racuchy z jabłkami



powrótDodaj komentarz

Aby wysłać komentarz należy wypełnić wszystkie pola oznaczone gwiazdką *.

powrótKomentarze

2013/02/07 16:45:121. zufik

Ale pycha wyglądają!

2013/02/07 16:58:032. majka

Bardzo lubie takie placuszki. Pysznie sie prezentuja :)

Pozdrowienia.

2013/02/07 21:39:173. Kamila

Jeśli to sprawdzony sposób na chandrę to ja to kupuję. Pozdrawiam

2013/02/07 21:40:334. Nashelly

O tak - racuszki z jabłkami, posypane cukrem pudrem i w ilościach hurtowych... To również smak mojego dzieciństwa ;) Mama i Babcia robiły zawsze z proszkiem do pieczenia zamiast drożdży, ja też takie więc robię... Ale obie wersje smakują przepysznie

2013/02/07 22:39:085. Majana

Takie racuszki na pewno poprawiają humor. Piękne, smakowite. :)
Niech smutki idą precz!
Ściskam :*

2013/02/08 08:03:176. margot

dokładnie smutki precz ,a racuszki do brzuszka*

2013/02/08 11:18:407. Monika

Robię prawie identyczne :)
Smak domu :)
Pozdrawiam

2013/02/11 08:03:098. Bea

Pieknie wygladaja Usagi!
Ja jako dziecko nigdy racuchow z jablkami nie lubilam... Moze powinnam teraz sprobowac, by sprawdzic, czy cos sie jednak zmienilo? ;)

Pozdrawiam serdecznie!

2013/02/12 20:28:479. Jolanta Szyndlarewicz

Uwielbiam racuszki z jabłkami, to takie wspomnienie dzieciństwa:)

2013/02/19 06:28:0310. abbra

Nie dziwię się , że są lekarstwem na smutki i smuteczki - już sam widok takich racuszków skutecznie poprawia nastrój :)

Kategorie

Kopiujesz = Kradniesz

Zdjęcia oraz wszelkie teksty na tym blogu są moją własnością i ich kopiowanie, przetwarzanie i rozpowszechnianie bez mojej zgody jest chronione ustawą o Prawach autorskich.

Zdjęcia oraz wszelkie teksty na tym blogu są moją własnością i ich kopiowanie, przetwarzanie i rozpowszechnianie bez mojej zgody jest chronione ustawą o Prawach autorskich.